Szkolenie z wizerunku, które działa jak balsam.

“Zaszczepiłaś w nas hasło – badźcie dla siebie dobre. Zadziałało jak balsam. Wczoraj na podsumowaniu padło wiele cennych refleksji i sporo z nich dotyczyło wyróżnikow stylu, chęci odświeżenia szafy, spojrzenia łagodniejszego na siebie.”

Taką wiadomość otrzymałam od uczestniczki ostatniego szkolenia dla pracowników banku BZWBK. Ponad 30 osób spodziewało się standardowego szkolenia z dress code’u. Ponad 30 osób udało mi się trochę zaskoczyć.

Oczywiście szkolenia z zakresu wizerunku w biznesie muszą zawierać tradycyjne elementy: moduł o zasadach stworzonych po to, żeby ich nie łamać, międzynarodowe standardy ubrania biznesowego, mowa ciała. Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie przemyciła w nich swojej filozofii. Jak wygląda takie szkolenie?

  1. Szkolenie zawsze zaczynamy od ćwiczeń zmieniających optykę. Uczą one przyjmować i mówić komplementy. To rozgrzewa i integruje grupę.

2. Kolejny krok to sprawdzenie, co komunikują ubrania uczestników. Jakie robią pierwsze wrażenie?

3. Czas na MBI – Master of Business Image. Mój autorski system kreowania zawodowego wizerunku opisany w książce „Szefowa Swojej Szafy”. Krok pierwszy to określenie sylwetki uczestników realizowany w formie warsztatowej. Następnie, również w formie zadań dla uczestników, określenie palety kolorystycznej. Moja ulubiona część to quiz „Jakim typem stylowej osobowości jesteś?” oraz czytanie „osobowości” uczestników. A na koniec – wspólne szukanie wyróżnika stylu.

4. Podczas tłumaczenia zawiłości sylwetkowych często się rozbieram. Nie jest to tajemnica:)

5. Każda uczestniczka dostaje „Dowód OSYbisty” czyli rozpiskę jaką jest sylwetką i co kupić, żeby ta sylwetka wyglądała doskonale. Na ochotniczkach prezentuję też stylizacyjne sztuczki, które od razu zmieniają wygląd sylwetki. Panowie z kolei dostają wskazówki jak ma leżeć garnitur oraz jak dobrać do niego koszulę i dodatki.

6. Czemu na szkolenia ubieram obcasy? Oprócz tego, że świetnie wyglądają to trochę mnie spowalniają. Co nie jest bez znaczenia, ponieważ czasem, przy rozpierającej mnie energii, chodzę trochę za szybko:) A ostatnio opublikowane badania mówią, że im wolniej się poruszasz i mówisz, tym bardziej profesjonalnie jesteś odbierany!

Dodaj komentarz