Buty nude – romantyczne małżeństwo z rozsądku.

Małżeństwo z rozsądku. Bez zbędnych emocji, ale jednak czasami potrzebne. Wygodne, ale bez efektu wow. Przydatne, poprawne, dobre dla kariery. I zupełnie nie dla mnie. Ja potrzebuję szybszego bicia serca, uniesień, wyróżnienia z tłumu. Muszę się zakochać. W butach.

Do tej pory szpilki w kolorze nude były moim małżeństwem z rozsądku. Kupowane z powodu wymagań dress code’u, przydatne w budowaniu wizerunku biznesowego, albo jako “ratunek” dla bardzo trudnej sukienki, która potrzebowała tła, a nie konkurencji.

Okazało się jednak, że istnieje małżeństwo rozsądne, które jednocześnie przyspiesza puls. Wszystko zależy od dobrania odpowiedniej pary. Bo cieliste buty mogą być też romantyczne. Szczególnie w połączeniu z delikatną bluzką i lekko niegrzecznymi dżinsami.

Bluzka: H&M; Spodnie: Zara; Buty: Chodzimisie.com;

Dodaj komentarz