Powody do wdzięczności

Tydzień przed Świętami. W tym czasie już zwykle nie pracuję – galerie handlowe w tym czasie przemieniają się w piekło nawet dla doświadczonych personal shopperek, więc bezpieczniej jest zaszyć się na odludziu.

Magia zaczęła się już w sobotę rano, jak spadł śnieg i moja córeczka oszalała ze szczęścia. Później był spacer, sanki i kominek. Spokój. I, na dodatek, okazało się, że nasza gospodyni jest instruktorką jogi! Pełnia szczęścia.

Ten weekend zainspirował mnie do wyliczenia powodów do wdzięczności. Od czego się zaczęło? Od pewnego zdania mojej córki:

„Mam coś ważnego do zrobienia, jestem zajęta przytulaniem mamy!”

To zdanie w sumie zajęło punkty od 1 do 10 na skali wdzięczności. Co jeszcze tam jest?

  • bliscy i zdrowie (wiadomo – top of the top)
  • powolne poranki z herbatą
  • piękno świata (bliskiego i dalekiego)
  • ciepłe kapcie
  • dobra książka
  • piękne fotografie (również te, na których jestem;)
  • dobrzy, energetyczni ludzie
  • uprzejmość dookoła
  • praca, która daje drive’a
  • rosół mojej najlepszej przyjaciółki (dobry na serce)
  • śniadania na mieście
  • akupunktura

W sumie mogłabym tak wyliczać bez końca. Ale jestem bardzo ciekawa – co jest na Twojej liście?

 

 

Dodaj komentarz