Warsztaty ze stylistką. Jak miło być nagrodą!

Deszczowy dzień. Jeden z pierwszych, jesiennych. Warsztat ze mną był nagrodą w konkursie. Postanowiłam ubrać się jak „iskierka”, żeby trochę ożywić uczestniczki warsztatów marki Dalia. Czy się udało! Chyba tak! Dziewczyny wychodziły z warsztatów uśmiechnięte i zmotywowane do działania, czyli wyrzucenia z szafy wszystkich zbędnych rzeczy. Jak tego dokonałam? Nie było to wcale takie proste.

Każdy warsztat integracyjny zaczynam od ćwiczeń na lepszą samoocenę. Później już jest tylko lepiej. Uczestniczki same rozpoznają swoje sylwetki (z moją małą pomocą) i wyliczają zalety koleżanek. Później ćwiczymy typy kolorystyczne i rozpoznajemy typ stylowej osobowości. Największe zaskoczenie? Potrafię czytać z ubrań jak wróżka. Mówią mi wszystko o osobowości danej uczestniczki. Zakończenie? Znalezienie stylowego wyróżnika i lista zadań „domowych”. Po co? Bo najważniejszym efektem warsztatu ma być mobilizacja do stworzenia lepszej, bardziej zorganizowanej i pasującej do osobowości szafy.

Uczestniczki uczą się jak:

  1. Wyrzucić z szafy wszystkie fasony, które im nie służą.
  2. Pozbyć się kolorów niedopasowanych do ich typu urody.
  3. Określić swoją stylową osobowość i zakres modowej strefy komfortu.
  4. Podkręcić swój dotychczasowy styl (moda to nie operacja na otwartym sercu – można się pomylić, ważne, żeby próbować).
  5. Robić mądre zakupy (z listą, po zrobieniu przeglądu szafy)
  6. Znaleźć wyróżnik stylu, który stosowany konsekwentnie będzie budował wizerunkową wiarygodność. 

 

Dodaj komentarz