Wenecja – miasto pięknie ubranych turystów.

„To jest Wenecja, nie Las Vegas”

– oburzył się szef sali, gdy po kolacji (przepysznej oczywiście) zapytałam gdzie tu można pójść potańczyć.

Coś w tym jest. Wenecja to powolne miasto, w którym lunch trwa wyjątkowo długo, a siedzący przy stolikach otoczeni są papierowymi torbami najlepszych włoskich marek. Ot! Taka przerwa w luksusowych zakupach.

Doskonała wersja wydarzeń wygląda tak: najpierw wydanie pieniędzy w Dolce&Gabbana, następnie delektowanie się „mozarella di buffala”, później przejażdżka gondolą, kolejne zakupy i kolacja.

Wenecja jest idealna na mniejsze, nieśpieszne, stylowe zakupy. Najlepiej w grupie przyjaciółek, lub, w wersji romantycznej, z mężczyzną przy boku. No i oczywiście w towarzystwie sprawdzonej personal shopper:) Beze mnie to nie byłoby to samo!

Wenecja to nie Las Vegas i nie jest to typowe turystyczne miasto. Największe zaskoczenie? Wszyscy turyści są doskonale ubrani! I nagle okazuje się, że płaskie i wygodne buty to nie muszą być koniecznie znoszone trampki albo buty górskie. A do zwiedzania dobrze nadają się zwiewne sukienki, a nie bawełniane szorty.

Na szczęście przed wyjazdem dokładnie przemyślałam swoje stylizacje. Pobiegłam do Blackbow po odpowiednie sukienki, a w Kazar wybrałam zarówno piękne szpilki jak i wygodne sandały i lekką torebkę. Czułam się bardzo dobrze przechadzając się tymi wąskimi uliczkami, gdy wiatr podwiewał mi sukienkę. Na nastrój wpływał też różowy szampan, który umilał nam czas i oczywiście przepiękne ubrania w weneckich sklepach. No i pierwszy raz żałowałam, że nie mam długich włosów, które wiatr mógłby rozwiewać w wodnej taksówce.

Ale nie żałowałam, że Wenecja to nie Las Vegas. W podróżach, zarówno zawodowych jak i prywatnych, lubię czas – na delektowanie się kawą, otaczanie się pięknem (tak górnolotnie nazywam shopping) i chłonięcie klimatu miasta. Lubię mieć chwilę na zauważenie swoich odczuć  i oczywiście nastrojów osób, z którymi jestem. Ten luksus uważności to moje najważniejsze wspomnienie z Wenecji.

 

Dodaj komentarz