Do SPA  jeżdzę zwykle zawodowo (szkolenia z dress code’u bądź stylowe szkolenia integracyjne często odbywają się w pięknych hotelach) i wtedy z wybraniem ubrań nie mam najmniejszego problemu. Schody zaczynają się dopiero jak wyjeżdżam prywatnie. Muszę przyznać, że wybranie stroju w stylu casual, który spełniał by wszystkie wymogi jest dużo trudniejsze niż wybranie stylizacji „do pracy”. Po pierwsze musi być wygodnie – nie ma takiej opcji, żeby w SPA męczyć się w zbyt obcisłych rzeczach. Ubranie musi być też miłe dla ciała, żeby sprzyjało relaksowi. No i trzeba się w nim czuć atrakcyjnie. Bo odpoczywam, ale przecież chcę czuć się ładna. A takie wyjątkowe wydarzenie jak weekend w SPA warto podkreślić ubraniem.

Dopiero niedawno nauczyłam się, że na zakupach warto poszukać też ciekawych dresów czy bluz, w których czujemy się jak gwiazdy filmowe na wczasach.

Ostatni weekend spędziłam w Chałupach (kocham polskie morze zimą), a na zdjęciach prezentuję swoje wybory. Nie ukrywam, że sportowe skarpetki wzbudzały sensację, a mi sprawiły masę przyjemności jako nieoczywisty, kontrowersyjny, ale też mocno docieplający element stylizacji.

97C45366-1E12-4E96-B2CF-E3235C295A14
9B674346-F8FB-4B59-824F-447224C9AE09

25986863-D9D0-4D77-8372-01CFF0614E08

A0B7C851-D895-414C-A8FA-9010DC6348E4

Różowe spodnie: Zara, szara bluza, trampki, skarpetki: TK Maxx, klipsy vintage

unnamed

unnamed (1)

Dżinsy z wysokim stanem: Zara, bluza: Stradivarius, trampki,skarpetki: TK Maxx

 

Leave a Comment