Stylistek pomagających w zakupach są miliony. Praca wydaje się przecież lekka i przyjemna, co w niej trudnego? Zwykle od tego zaczynam moje szkolenia dla osobistych stylistek. Bo faktycznie – praca jest niesamowita. Ale nie ma w niej nic łatwego.

Za zaprojektowanie usługi „Zakupy ze stylistką” w 2010 roku dostałam wyróżnienie Instytutu Wzornictwa Przemysłowego i Ministerstwa Gospodarki Dobry Wzór. Przy wymyślaniu zarówno usługi jak i samego zawodu (jestem pierwszą personal shopper w Polsce) myślałam tylko o jednym: jak mogę ułatwić komuś życie i co mogę w nie wnieść. Efekty tego „wymyślania” przetestowało już tysiące klientów.

Jak wyglądają zakupy ze mną, bądź z Gosią Kuniewicz z mojej firmy?

  1. Pinterest. Tam tworzę tablice inspiracji dla klientek, żeby mogły wybrać zdjęcia, które im się najbardziej podobają. Dzięki temu wiem, od czego zacząć spotkanie.
  2. Kawa. To tu słucham i przyglądam się uważnie. To tu wszystko się zaczyna. Nigdy nie mam wizji. Ona rodzi się dopiero w rozmowie. No i po określeniu sylwetki według mojego autorskiego systemu SYLWETKA OSYoraz analizy typu cery. Określam również stylową osobowość, a na koniec jeszcze szukam wyróżnika. Czegoś, co stosowane konsekwentnie będzie budowało wizerunkową wiarygodność.
  3. Zakupy. Klienci twierdzą, że najfajniejsza jest wygoda. Stylistka szuka, stylistka podejmuje decyzje, stylistka rozsądnie planuje całą szafę. Dzięki temu zakupy nareszcie stają się przyjemne. Każda klientka jest dla mnie ważna. Każdej – oprócz dobranych zestawów, daję też część siebie.
  4. Zestawy. Rozpisanie zestawów to niesamowite ułatwienie życia. Klientka przed szafą już nigdy nie powie „nie mam co na siebie włożyć”.
  5. Prezenty. Każda klientka w prezencie dostaje od nas DOWÓD OSYBISTY, czyli kartę swojej sylwetki, gdzie rozpisane są najkorzystniejsze fasony oraz KOŁO BARW ze ściągą najlepszych kolorów. Dla naszych klientek przygotowujemy też cotygodniowe STYLIZACJE OS z aktualnymi propozycjami zestawów z polskich sklepów.

Za co kocham moją pracę? Za ekscytację! Piękne ubrania, które mają moc zmiany to wciąż ulubiony element mojej, już ponad dziesięcioletniej, kariery. Staram się dawać kobietom to, co mam najlepszego. A, oprócz talentu do ubrań, mam też sporo pewności siebie i odwagi. Moje klientki mówią, że to zaraźliwe.

Monika Jurczyk

wybieranie

mos_5002

mos_5013

mos_4932

mos_4971

mos_4847

Dziękuję Diance za wspaniałą zabawę podczas sesji zakupowej, Marcinowi Soto za piękne zdjęcia i salonowi Van Graaf za gościnę!

Leave a Comment