Blog

Boskie ciało. Krok 3.

by Monika Jurczyk - Osa / 14/08/2018

To było piękne uczucie. Gorące powietrze na mojej skórze. Słońce. Maltańska plaża. Siedziałam sobie zamyślona i lekko stęskniona za Polską, piaszczystą plażą obserwując ludzi. I nagle dotarło do mnie, że coś się zmieniło. We mnie. Bo absolutnie każde ciało wydawało mi się ładne. Doceniałam pociążowe brzuszki świeżoupieczonych mam, pomarszczoną skórę staruszek w dizjanerskich kostiumach kąpielowych, bardzo szczupłe ciała nastolatek (te akurat podziwiać nietrudno). Widziałam same zalety. Tak, jakby faktycznie ktoś zmienił mi oprogramowanie w mózgu. Zastanowiłam się co się zmieniło, że akurat tego lata w mojej głowie nie pojawia się nawet cień osądzania. I olśniło mnie. Jestem dla siebie coraz bardziej wyrozumiała, lubię siebie i podobnie traktuję innych.

Ta sama zasada działa również w drugą stronę. Czyli im więcej tolerancji masz dla innych tym mniej osądzasz siebie samą. Czasami nawet jeśli na powierzchni wydajesz się bardzo pewna siebie i dumna ze swojego wyglądu, docinki w stronę innych zdradzają jednak niepewność i braki w samoakceptacji.

Powiem prosto z mostu. Trzeba skończyć obgadywaniem. Osądzanie czy udawana troska o kogoś innego też nie wchodzą w grę. Jaki to ma związek z Tobą i twoim ciałem? Wbrew pozorom - dość duży. To jak mówimy o innych, co w nich zauważamy, bardzo wiele mówi o tym jak traktujemy siebie. Brak tolerancji dla niedoskonałości sylwetki, wytykanie błędów w ubraniu. Wszystkie: “Jak ona mogła się tak ubrać? Nie ma lustra?” lub “Z takimi nogami nie powinna nosić legginsów!” to prosta droga do zobaczenia, jak tak naprawdę traktujesz siebie. Im więcej masz do zarzucenia innym tym więcej masz do zarzucenia sobie. Bo skoro innym nie dajesz możliwości zaprezentowania się w stroju kąpielowym na plaży, to prawdopodobnie sama też masz przed tym opory. Bo skoro inne ciała traktujesz bardzo surowo to myślę, że gdzieś tam głęboko w tobie jesteś dla siebie zbyt wymagająca.

Więc mój krok trzeci programu “Boskie ciało” jest dość przewrotny. “Bądź dobra”. Bądź wyrozumiała dla innych. Zauważaj zalety ich ciała. Komplementuj.”

Jestem przekonana, że wysyłanie innym dobrych myśli i słów bezpośrednio przysłuży się również tobie.

Ps. Jeśli potrzebujesz wsparcia i chciałabyś poćwiczyć komplementowanie innych zapraszam do grupy Boskie ciało - 30 dni komplementów.

Pps. Jeśli masz ochotę podzielić się swoją historią dotyczącą samoakceptacji, ciała i stylu - napisz do mnie. Chętnie zamieszczę Twoją historię w mojej nowej książce.

DSC08154

DSC08102