Blog

Garnitury szyte na miarę – jak to się robi?

by Monika Jurczyk - Osa / 21/03/2018

„Garnitur ma oznaczać dwie rzeczy – władzę i sex” – przeczytałam w jednym z poradników męskiej elegancji i nie mogę pozbyć się wrażenia, że to idealny opis mocy tej części garderoby.

Mam to szczęście, że dla kilku moich klientów mogę wybierać garnitury szyte na miarę, podobnie jak koszule czy spodnie.

Pamiętam jak, 6 lat temu, zostałam rzucona na głęboką wodę. Moje pierwsze wybieranie kolekcji męskiej. Kolekcji, a nie jednego garnituru. Ilość materiałów i szczegółów, o które trzeba było zadbać była ogromna! Niesamowicie dużo nauczyłam się wtedy od mistrza nad mistrzami – pana Jarosława Szychuldy z firmy Emanuel Berg. To on przeprowadził mnie przez meandry tkanin koszulowych, kilkadziesiąt rodzajów kołnierzyków i mankietów, nie mówiąc już o rodzajach filców pod klapy marynarek, czy takie detale jak wybieranie guzików.

Teraz „zatonięcie” w próbnikach tkanin jest dla mnie przyjemnością. Wtedy – myślałam, że to jest nie do ogarnięcia ludzkim umysłem. Teraz już znam tkaniny, ich przeznaczenie oraz praktyczny wymiar. Bawię się wybieraniem szalonych podszewek do klasycznych garniturów oraz uwielbiam mieszać faktury i łamać konwenanse.

Co jest w tym najlepsze dla klienta? Kiedy zostanie już wzięta porządna miara – klient może w ogóle nie uczestniczyć w tym procesie. Pod jego adres przyjdą już kompletne zestawy gotowe do noszenia. Czy może być wygodniej?

Garnitury (1) Garnitury (2)