Blog

Lubię zabierać moje ubrania w piękne miejsca. Mazury. Nowa miłość.

by Monika Jurczyk - Osa / 14/08/2017

Jest tylko jedna rzecz, której żałowałam na Mazurach. Jedna jedyna. Jaka?

Niestety…nie zabrałam wystarczająco dużo ubrań, które pasowałyby do tych pięknych okoliczności przyrody. Czułam się tam tak spokojnie i sielsko, że miałam ochotę nosić białe, romantyczne sukienki i sandałki. A w walizce miałam jednak trochę za dużo dresów:) Na szczęście znalazł się tam też mój ulubiony czerwony sweter i ukochana, za duża, niebieska koszula.

Lubię zabierać moje ulubione ubrania w piękne miejsca.

A takich miejsc na Mazurach znalazłam bardzo dużo.

Zacznijmy od miejsca do mieszkania. Kwaśne jabłko, w którym się zatrzymaliśmy to był nasz podróżniczy eksperyment. Wyjście poza strefę komfortu. Zrezygnowaliśmy z pomysłu nocowania w wielkim hotelu z basenem, gdzie można być anonimowym i mieć spokój, na rzecz luksusowej agroturystyki ze wspólnym stołem. Na początku trudno było się nam odnaleźć w tym domu pośrodku niczego i w totalnej ciszy. Ale po kilku godzinach okazało się, że dawno żadne miejsce nie dało mi tyle spokoju. Pyszne śniadania, kawa i czytanie na kanapie. Czułam się tam najszczęśliwsza na świecie. Poukładałam mnóstwo rzeczy. Spisałam plany rozwoju Osy. Ale przede wszystkim po prostu się wyspałam, najadłam zdrowych rzeczy i zadbałam o siebie.

Gdzieś czytałam, że niedługo największe pieniądze będziemy płacić za możliwość pobytu w ciszy i w ciemności, żeby zobaczyć rozgwieżdżone niebo. Po pobycie w Kwaśnym Jabłku myślę, że te przewidywania się sprawdzą. Te doświadczenia są warte każdych pieniędzy.

Innym genialnym doświadczeniem był pobyt w leśnym spa. Camp Spa to niesamowite miejsce. Najpierw masaż w domku w lesie, tak silny, że dobrze, że wokół nikogo nie było i wykonany cudownym, lawendowym olejkiem wykonanym, oczywiście, też na Mazurach w Lawendowym Polu. Później gorąca kąpiel w środku lasu w drewnianej balii. Głośne świerszcze, niesamowita zieleń, gwiazdy. Niesamowite!

Mazury to bezkres pól, cisza, jeziora, przemili ludzie, rowery, kajaki, spacery. Dla mnie również wieczorna joga, medytacja i mantry. I jedno z najpiękniejszych wakacyjnych wspomnień.

Jakie są Wasze? Podzielcie się w komentarzach, proszę:)

Mazur (7) Mazur (2) Mazur (5) Mazur (4) Mazur (3) Mazur (1) Mazur (6) Mazur (20) Mazur (16) Mazur (19) Mazur (18) Mazur (14) Mazur (15) Mazur (17) Mazur (13) Mazur (12) Mazur (10) Mazur (11) Mazur (9) Mazur (8) Mazur (21) Mazur (22)