Blog

Okiem stylistki: Jak kupować?

by Monika Jurczyk - Osa / 23/02/2019

IMG-0902

Najprostszą odpowiedzią wydaje się: „Kupuj z głową”. Jednak po pierwsze – łatwo powiedzieć, po drugie – mnóstwo ludzi pracuje nad tym, żeby akurat w centrum handlowym odebrało nam rozum. Tej magii poddaje się nawet moja dwuletnia córka, która na zakupach zamienia się z grzecznej dziewczynki w potwora chowającego się na zapleczach sklepów lub kradnącego pojedyncze buty i uciekającego z nimi z piskiem. My, dorosłe kobiety, oczywiście tak nie postępujemy, chociaż piski i obłęd w oczach nie są nam obce.

Co powinno być napisane nad drzwiami galerii handlowych? „Nie poddawaj się!” A w ręce każdej zakupowiczki powinna trafić lista dziesięciu przykazań „Jak kupować”.

  1. Poznaj typ swojej sylwetki. To nie będzie łatwe, ponieważ podziałów sylwetkowych jest cała masa. Zdecyduj się na jeden system i trzymaj się go. Jesteś „muffinką” Goka, a może „wiolonczelą” Trinny i Susannah? Bądź obiektywna. Nikt nie chce być „cegłą”, ale nie wszystkie z nas są modelkami. Poza tym cegły też mogą być piękne!
  2. Zrób przegląd szafy. Wyrzuć wszystko, w czym bardzo chciałabyś wyglądać jak bogini, ale nigdy nie będzie to możliwe. Gorset, w którym na zdjęciach z imprezy wyglądasz jak kluseczka? Spódnica, która cię pogrubia? Sztruksy sprzed 15 lat? Bądź bezlitosna i pożegnaj się z nimi na zawsze.
  3. Przygotuj listę. Jak na zakupy w supermarkecie. Pozwól sobie na jedno, no… góra dwa odstępstwa od listy. Ustal od razu, czego ci brakuje, żeby stworzyć kompletne zestawy. Poranki staną się łatwiejsze.
  4. Skup się na dodatkach. Nie zostawiaj ich na ostatnią chwilę lub na ostatnie 50 złotych. Zacznij od pięknego naszyjnika lub pierścionka, niech on wyznaczy ci styl i kierunek dalszych zakupów.
  5. Spełniaj marzenia. Tu masz miejsce na odstępstwa od listy. Zawsze marzyłaś o cekinowej kamizelce? Przymierz ją, może warto przełamać strach?
  6. Jeśli masz zły humor, rano pokłóciłaś się z przyjaciółką lub właśnie zapłaciłaś gigantyczny podatek, daj sobie spokój z zakupami. Może poprawią ci nastrój na chwilę, ale kupione rzeczy będą później straszyły w szafie jak wyrzut sumienia. Poza tym zakupy mają być przyjemnością, więc nic na siłę.
  7. Jeśli tylko możesz sobie na to pozwolić, kupuj i przymierzaj w domu. W zaciszu własnej garderoby podejmiesz racjonalną decyzję, nikt nie będzie cię poganiał ani namawiał. Upewnij się tylko wcześniej, czy w danym sklepie można oddać rzeczy i w ciągu ilu dni. Niestety, nie wszystkie na to pozwalają.
  8. Obserwuj. Kolejny raz na zakupach, a nadal czujesz się zagubiona? Otwórz oczy. Większość sklepów od lat stosuje te same standardy układania towaru (VM) i te same sztuczki wabiące klienta. Świadoma zasad nie dasz się złapać w pułapkę i przeszukasz tylko tę część asortymentu, która jest dla ciebie odpowiednia.
  9. Omijaj szerokim łukiem: stoły uginające się pod ciężarem ubrań (czy masz przyjemność z kupowania ciuchów traktowanych jak banany w warzywniaku?), wyprzedawane „nowości sezonu” (już jutro nikt nie będzie o nich pamiętał), rzeczy nadszarpnięte w ten czy inny sposób, zniszczone, nadprute. Nie daj się skusić, lepiej kupić coś porządnego.
  10. Nie poddawaj się. Staw czoła wielkim sklepom, nawet jeśli ilość ubrań tam zgromadzonych przeraża cię. Uwierz doświadczonej osobistej stylistce – perełki da się znaleźć wszędzie.

Tekst pochodzi z magazynu "Miasto Kobiet" https://www.miastokobiet.pl/okiem-stylistki-jak-kupowac/